^igniculi^ |
Zapiski ważkie i niepoważne |
Hmm. Piękny wieczór, pełen solidnego, polskiego grania. A oto moja prywatna selekcja z selekcji dokonanej przez słuchaczy Trójki (kolejność nieistotna):
I want to ride my bicycle
I want to ride it where I like
~Queen, Bicycle race. Teledysk Q nadaje się do pokazania w godzinach nocnych, dlatego moje pragnienie i jeden z weekendowych planów ilustruje piosenka Janerki.
Z cyklu kandydaci niebanalni: Bartłomiej Kurzeja, rzeźbiarz polski. Godne polecenia są inne filmy z udziałem tegoż: http://www.youtube.com/user/BartlomiejKurzeja :)
I tak każdego dnia… Kto pije kawę, ten zna jej poranną moc, kto słucha Trójki, ten zna jej dobre fluidy :)
Sobota. Wieczór. Moment w sam raz na odpoczynek. Znów powracam do myśli owego świętego męża, cytowanego już wcześniej.
Przeczytane tu lub tam, autorstwa tego lub innego.
Na dobrą noc odrobina Sinatry. Takiego właśnie nocnego.
Napisał swego czasu jeden ze świętych katolickich. Niby banał - ale warto go sobie przypomnieć, kiedy najdą myśli “krytykanckie”, “wymówkowe”.
Odpowiednie dać rzeczy - słowo! Tymczasem firma Sortex owszem produkuje, ale czyściwo z odzieży używanej :)